sobota, 11 marca 2017

Kategoria liceum – Tag für Tag 2016/2017

Cześć wszystkim :)


Przychodzę do was z ogromną prośbą żebyście zagłosowali na mnie w tym konkursie.


Co trzeba zrobić takiego ?

--> kliknąć na pracę z moim nazwiskiem - Karolina Wytrążek " zagłosuj na ten pamiętnik"
--> zarejestrować się
--> potwierdzić maila
Jeżeli nie dostaniecie go, przejść do strony która jest w linku i zalogować się jeszcze raz klikając " zagłosuj na ten pamiętnik"

Proszę was o to, ponieważ walczę o wygranie kursu w Austrii,Niemczech :)
Za głosy dziękuję z całego serca :)


środa, 31 sierpnia 2016

Dogoterapia

Dziś poświęcę posta na dogoterapią.
 Co to właściwie jest ta dogoterapia ?
 Czy każdy pies może być terapeutą ?
 Na czym to polega ?

Dogoterapia to inaczej kynoterapia jedt też jedną z dziedzin zooterapii. Metoda zwiększająca efektywność rehabilitacji. Pies jest odpowiednio wyszkolony i prowadzony przez wykwalifikowanego terapeutę. 
Terapia z udziałem psa pojawiła się w naszym kraju od 1987 roku. 

Nauka takiego psa zaczyna się już przed jego pojawieniem, właściciel psa/ terapeuta musi poszukać odpowiedniej hodowli, gdzie będą wiedzieli jak traktować takiego psa, trzeba wybrać miot z którego szczeniak będzie pochodził. 

Do zajęć najczęściej bierze się psy rasowe.
Spotkałam się już gdzie to dogoterapii terapeuci używają ras takich jak :

Labrador Retriver


Golden Retriever



Alaskan Malamute


Husky Syberyjski 


Cavalier King Charles Spaniel




Dlaczego warto wykorzystać psa w terapii?
Pies tworzy znakomite warunki do pracy terapeutycznej z dzieckiem. Przyciąga uwagę, inicjuje przyjacielską zażyłość, jego obecność likwiduje niepokój, złość i depresję. W każdej sytuacji okazuje swoją osobowość – żadnych pozorów, ukrywania, udawania, że jest się kimś innym bądź że czuje się coś innego. Obecność kogoś takiego jest bardzo przekonywająca dla dzieci na zajęciach terapeutycznych lub lekcyjnych. 

Pies sprawia, że dziecko czuje się bezpiecznie, co osłabia jego zachowania opozycyjne. Pies jest idealnym towarzyszem przy czytaniu, ponieważ przy nim obniża
się ciśnienie krwi, dzieci rozluźniają się i uwalniają od niepotrzebnego napięcia i stresu. Dzięki temu mogą się bardziej skupić na ćwiczeniu i zapomnieć o swoich ograniczeniach, co budzi nadzieję na polepszenie osiągnięć indywidualnych.

Artykuł : KLIK <- Na prawdę Polecam 

Dzisiaj krótko na temat naszych wspaniałych przyjaciół :) Napiszcie czy wam się podobało :)
Następny post zamierzam poświęcić kolejnym zwierzakom pomagającym nam :) Mianowicie będzie o Hipoterapii :) 

A to jest moja "mała terapeutka"



wtorek, 30 sierpnia 2016

Kolejne wakacje na mazurach i nie tylko


Po długim czasie, mam chwilkę by coś napisać. Jeszcze dziś i jutro i ... szkoła. Pierwszy raz tak niechętnie wracam tam. Te wakacje okazały się super odpoczynkiem, nerwami ale także szczęściem.


Jesteście ciekawi ? Czytajcie dalej !


Po tygodniu nudy w domu, wyjechałam z chłopakiem na mazury, jednak bez przygód się nie obeszło.  Pociąg odwołali po 3 godzinach z przyczyn technicznych, drugi miał być  godzinę później i również został odwołany. W ostatniej chwili PKP podstawiło pociąg do Olsztyna który jechał przez Toruń Główny i potem mieliśmy  od razu podstawiony pociąg do Olsztyna. Jechaliśmy z naszą psiną.
Niestety po chwili zauważyliśmy, że ma naderwany pazur i od razu zaraz jechaliśmy do weta...wizyta z usunięciem pazura zajęła 15 minut może...zapłaciliśmy około 100 zł. No ale zdrowie pieska najważniejsze. 


Kolejne dni mijały strasznie szybko. Cały tydzień jeździliśmy na konie. Nauczyłam się bardzo dużo, między innymi przygotowanie do Brązowej Odznaki Jeździeckiej. Mimo, że nie lubię ujeżdżenia chyba się do niego przekonam.

Prawda prawdą, że na co dzień mieszkam w małym miasteczku, a tutaj spędziłam świetne wakacje na wsi. Aż ciężko było mi to miejsce opuszczać. Codzienne czynności...karmienie królików...przerzucanie siana..czy spacery w kolejne magiczne miejsca...wyjazdy nad jezioro...
Super inna odmiana, a przy tym dużo śmiechu.
 
 
Nano od nas odszedł [*]



      Po tygodniu wróciłam do domu, na drugi dzień już nad morze do Łeby.

I po powrocie do domu wyjazd do Cioci do Bydgoszczy na 3 dni...Ponieważ w sobotę miałam egzaminy w Grudziądzu...Post niżej Istnieje :) ale pojawiły się nowe zdjęcia więc dodam :)




   Po Egzaminach... ZDANYCH ! tydzień w DOMU... I znowu 2 tygodnie na mazurach ....i tak o to całe wakacje zleciały w mgnieniu oka.
PODSUMOWUJĄC :
Poznałam super ludzi
Super miejsca
Super konie
Które na pewno jeszcze nie raz odwiedzę.
Dobrych ludzi się nie zapomina :) 



środa, 10 sierpnia 2016

Już po egzaminach. I co dalej ?

Konie kocham odkąd pamiętam. Jeździć zaczęłam dwa lata temu...dla siebie. Byłam ciekawa jak to jest. Jednak już od samego początku nie było to dla mnie czarną magią, szybko opanowałam podstawy mimo, że czułam jakiś strach, adrenalinę ale też duże szczęście. Każda lekcja była wyzwaniem ale też przygodą i nauką. Nigdy nie namawiałam swoich znajomych na jeździectwo, zawsze im opowiadałam o tym jak to jest, ponieważ dużo osób się boi koni. Jednak kilka z nich spróbowało i są z nami do dziś. W tych dwóch latach poznałam wielu instruktorów, wiele koni...około 10/ 11 stajni.  

Każdy koń mnie czegoś nauczył. Jedne były dla mnie profesorami w skokach, uczyły mnie prawidłowego dosiadu, kolejne zaś uczyły mnie opanowywania swoich emocji i wzmacniały mój charakter, jeszcze inne pozwalały prowadzić mi je przez drogę układania ich pod siodło.

Jazda konna, a raczej same konie nauczyły mnie pokory oraz dyscypliny. 

Branica Rumak - trening skokowy z Libretto do odznaki


06.08.2016 r Na Centurii chwilę przed częścią ujeżdżeniową.
Brązową Odznakę zdałam z małymi problemami. Gdy przyjechaliśmy z wujkiem na miejsce, poszłam sie zapisać. Dostałam konia z którym od początku miałam problem, gdy tylko wsiadłam na nią koń ruszył galopem i zaczął brykać. Instruktorka powiedziała, że ona jest spokojna i nie bryka, zsiadłam z niej i podziękowałam za nią. W tym samym czasie widziała to Pani Ewa ze stajni "Górka" w Chełmnie przygarnęła mnie pod swoje skrzydła, przywiozła ze sobą 5/6 dziewczyn na egzaminy i dwa konie oraz w tym momencie dołączyłam się do nich. Ujeżdżenie zdałam bez problemu na Centurii, już dawno nie jeździłam na tak dobrze ułożonym koniu, który chodzi od lekkiego przyłożenia łydki. Skoki zaliczyłam z jedną zrzutką jednak już na drugim koniu Iśce. Ostatni okser był najdłuższą chwilą w moim życiu. Gdy tylne kopyta wylądowały na ziemi byłam szczęśliwa jak nigdy. Udało się ! Kolejna próba zaliczona ! Jeszcze pytania...
Dostałam dwa łatwe pytania. Miałam odpisać maść izabelowatą oraz jakie są potrzeby wynikające z natury konia.

Podziękowałam dziewczyną za miłe przyjęcie mnie do swojego grona, mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy nie raz. Pani Ewa bardzo mnie zaskoczyła "Jesteśmy tu po to aby pomagać." długo nie poznałam tak życzliwej osoby.  Bardzo żałuję, że mam do stajni tak daleko, ale dobrych ludzi się nie zapomina, na pewno odwiedzę nie raz to miejsce, nie zapominając o koniskach dla których przywiozę prezent :)

Po lewej Guliwer z Dawidem oraz ja z Hecą. Tydzień treningów ujeżdżeniowych w Makowej Stajni na Warmii.


A Dalej ?

Dalej na pewno nie będę się obijać i następuje czas na srebro, w międzyczasie zawody, treningi ...oraz niedługo zaczynająca się szkoła. Nie mogę powiedzieć i narzekać na czas wolny w te wakacje, ponieważ były pracowite i będą do ich końca.
Nie lubię czworoboków ale tak jak powiedziała mi jedna dziewczyna "Jeżeli nie będziesz ich jeździć nigdy nie przestaniesz się ich bać. "


wtorek, 28 czerwca 2016

Brązowa Odznaka Jeździecka

Są wakacje więc odnawiam swojego bloga :D !
Dziś wam trochę opowiem co to jest ta Brązowa Odznaka Jeździecka. Po co się ją zdaje ? Jakie daje możliwości ? Jak się do niej przygotować ? Czy warto ją zdać ?

Brązowa Odznaka Jeździecka to pierwszy stopień edukacji jeździeckiej, który jest wymagany dla osób chcących startować w zawodach jeździeckich pod egidą Polskiego Związku Jeździeckiego.



Brązowa Odznaka daje możliwość startów w dyscyplinie ujeżdżenia w : konkursach do klasy "P" włącznie, Pucharze Polski Kuców oraz Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieżowej. Natomiast w skokach uprawnia nas do startów w dyscyplinie skoków w : Konkursach do klasy L włącznie, konkursach na kucach do wysokości odpowiedniej wg grupy konia i wieku zawodnika, Pucharze Polski Kuców grup A, B, C, Pucharze Polski Dzieci II, startu do klasy „P” włącznie dla zawodników startujących w Pucharze Polski Dzieci na dużych koniach, Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży na kucach, Międzywojewódzkich Mistrzostw Młodzików

Egzamin składa się z 2 części praktycznej i teoretycznej.
Część praktyczna to : opieka stajenna, próba ujeżdżenia




oraz skokowa.



Trzeba ją zdać żeby podejść do części teoretycznej, w której są zadawane pytania.


Tą Odznakę warto zdać jeżeli ktoś myśli o następnych stopniach takich jak srebro czy złoto, oraz instruktorze jazdy konnej oraz chce się sprawdzić w sporcie. Jednak znam dużo osób, które zdają odznaki dla własnej satysfakcji i nie chcą startować w zawodach :)

Myślę, że ten wpis przyda się wszystkim młodym jeźdźcom którzy zaczynają dopiero swoją przygodę z końmi.



sobota, 28 listopada 2015

"W sercach płomienie gasną"

Suk­ces nig­dy nie jest os­ta­teczny. Po­rażka nig­dy nie jest to­tal­na. Liczy się tyl­ko odwaga.

Zima zapowiada się pracowicie..co czasem mnie przygnębia. Czego się nie robi dla marzeń. 
Od zeszłego tygodnia zaczęły się w naszej stajni przygotowania do Brązowej Odznaki Jeździeckiej. 
Szczerze mówiąc...nigdy nie myślałam, że będę jeździć konno. A Jednak !
Mimo swoich problemów zdrowotnych cieszę się, że mogę się spełniać i spędzać czas w otoczeniu miłych ludzi i zwierząt które od dziecka kocham.
Strona naszej Stajni : Stadnina Koni Paradizo







Szkoła...minęły około 3 miesiące już od jej rozpoczęcia, ale dalej czuje, że to nie to co bym chciała robić. Mam bardzo pozytywną klasę, mimo to na lekcjach czuje się tak jak nie z tego świata.
Wszystko to czarna magia, nad którą nie idzie zapanować. 
Nie widzę się w pracy za biurkiem. Jestem raczej niespokojną duszą. 
Nie lubię centrów handlowych, dużych miast...jednak przyszedł ten czas, kiedy trzeba kupić nowe rzeczy, więc pojechaliśmy z chłopakiem do Bydgoszczy. Oczywiście bez przygód nie mogło się obejść, więc....zamiast iść z Dworca do Focusa... zaszliśmy jakimś cudem do Castoramy !

9 grudnia odwiedzamy Berlin - Tagi świąteczne. 
Uwielbiam ten Kraj. Nie wiem czym podbił ten kraj moje serce. 



Mam nadzieję, że będę teraz do was wracała regularnie i coś napiszę znowu ze swojego życia.
A teraz mimo, że jest PÓŹNO I SOBOTA.....idę do książek :)
Do zobaczenia Kochani !

sobota, 29 sierpnia 2015

...Skończyła się literatura piękna...Czas na dramat...

"NIE JESTEM CHORA. JESTEM ZAŁAMANA. ALE CIESZĘ SIĘ, ŻE ŻYJĘ, DOPÓKI MOGĘ MALOWAĆ."

Ostatnio cały czas zawodzę się na tych najbliższych..."przyjaciele" najczęściej przychodzą jak czegoś chcą, w potrzebie - zawsze sama. Ostatnio wsparcie mam w samej sobie. Nawet nie posiadam go w chłopaku z którym niedługo będziemy razem rok. Właściwie zostałam rzucona sama sobie. Nienawidzę tego uczucia.


UMIESZ LICZYĆ ? LICZ NA SIEBIE !

Pewnie jeszcze nie raz się jeszcze zawiodę na ludziach.
Każdy człowiek po części jest materialistą, bo chce mieć jak najlepiej. Potem są optymiści, realiści i pesymiści...
Jestem pesymistką i nic tego nie zmieni. Nawet najskrytsze spełnione marzenie, ponieważ zawsze coś po chwili może się zepsuć. 

niedziela, 23 sierpnia 2015

Liebster Blog Award

Jak widzicie zostałam nominowana do LBA przez Kaję <KLIK> , za co bardzo jej dziękuję !
Ale o co w tym chodzi ?!
Nominacja do Liebster  Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę".  Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informując je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga który Cię nominował.


1. Jakbyś mógł/mogła przez jeden dzień być jakimś zwierzęciem, to które byś wybrał(a) i dlaczego?
Koniem dlatego, że kocham te zwierzęta.
2. Jaki jest Twój ulubiony słodycz?
Milka!
3. Za co lubisz blogowanie?
Za to, że mogę poznać różne osoby i powymieniać się doświadczeniami.
4. Jakiej czynności najbardziej nie lubisz?
Gotowanie
5. Czy masz jakieś hobby?
Jazda konna, rysowanie, piłka nożna.
6. Jakbyś mógł/mogła spotkać się z jakąkolwiek osobą na świecie, którą byś wybrał(a) i dlaczego?
Była by to Olsikowa, ponieważ podziwiam ją za jej pozytywne nastawienie do życia.
7. Gdzie chciałbyś/chciałabyś spędzić resztę swojego życia?
Na wsi lub w Gdańsku.
8. Co najbardziej w sobie lubisz?
Moją wyobraźnię, dzięki której potrafię przeżyć gorsze dni.
9. Opisz siebie w trzech słowach.
Odważna, kreatywna, wysportowana.
10. Jaki serial oglądasz?
Nie oglądam seriali
11. Jakiej cechy najbardziej nie lubisz w innych ludziach?
Dwulicowość.

NOMINUJĘ !



ANIA <KLIK>
JULA <KLIK>

ZUZA<KLIK>
PATI <KLIK>

SEBA<KLIK>
WERA<KLIK>


OLA<KLIK>
SANDRA<KLIK>
JUSTYNA<KLIK>
ALA<KLIK>


NINA <KLIK>

A o to pytania dla Was:

1. Co oznacza dla Ciebie wolność?

2. Dlaczego zacząłeś/ zaczęłaś prowadzić bloga ?
3. Co sądzicie o dzisiejszych czasach ?
4. Życie bez drugiej połówki miało by sens, uzasadnijcie odpowiedź.
5. Kto i dlaczego jest twoim autorytetem ?
6. Jaki jest Twój ulubiony cytaty ?
7. Czy samotność ma jakieś dobre strony ?
8. Jaka piosenka odzwierciedla Twój charakter ?
9. Ulubiona bajka z dzieciństwa ?
10. Jest coś czym odróżniasz się od innych ludzi ?

11. Jaki jest sens życia ?

piątek, 21 sierpnia 2015

Mimo wszystko

Dziś poruszę temat swojego bycia, czyli ADOPCJA.


Nie ukrywam tego, że jestem adoptowana.
Kocham swoich rodziców za to, że mnie wychowują i nie ważne kto mnie urodził. 
Widocznie biologicznej mamy nie było stać na utrzymanie mnie i od razu po urodzeniu zostałam w szpitalu. Potem pojawili się moi rodzice z którymi jestem do dziś. 
Oczywiście miałam taką fazę, że szukałam swojej biologicznej matki, ale stwierdziłam, że to jest bez sensu...Właściwie nawet nie chciałabym jej poznać. Piszę tego posta, ponieważ nie rozumiem niektórych ludzi którzy myślą, że adoptowane jest gorsze. 
NIE PRAWDA !


Właśnie to, że jesteśmy adoptowani sprawia, że w jakimś sensie jesteśmy wyjątkowymi ludźmi. 
Mama zawsze mi mówiła, że urodziłam się nie z jej brzucha tylko wyrosłam z serduszka. Rodzice o ile dobrze pamiętam starali się o mnie około 5 lat..

Dużo rówieśników jak zauważyłam już nie raz, patrzy się na mnie z góry. Adopcja to nic strasznego. 
Nigdy nie miałam z tym problemu, mówię o tym otwarcie.
 Nie miałam z tego powodu nigdy żadnego załamania. 
Nigdy nie myślałam co by było gdybym...była w tamtej rodzinie ? z tamtą matką ? gdzie bym mieszkała ? 

To nie podobne do mnie...
Od dziecka żyję teraźniejszością. Teraz jest teraz i nic tego nie zmieni. 
Ważne, że teraz mogę spełniać swoje najskrytsze marzenia.
Ciężką pracą osiągniemy to, do czego dążymy.


Ja już swoje dwa marzenia największe spełniłam. Jedno po 11 latach a drugie po 5.
Jeździectwo oraz Pies.
Z GÓRY MÓWIĘ.
NIE JEST ŁATWO, ALE WARTO !



poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Pakt z diabłem


08.08.2015 - podpisałam pakt z diabłem. 
Jak ja to w ogóle zrobię to nie mam zielonego pojęcia ! 
Pomysł z paktem rysowniczym podsunęła mi Olsikowa, gdy oglądałam jej kanał.



Summer !


Smutną wiadomością jest to, że niedługo zbliża się koniec wakacji.
W moim przypadku zalicza się do tego nowa szkoła. Z jednej strony się nawet cieszę, ale z drugiej jak sobie o tym pomyślę... grr -,- aż strach. 
Nowa szkoła, nowi nauczyciele, nowa klasa...
właściwie to nie mam jeszcze ani książek, ani zeszytów. Tragedia jednym słowem...


\

Moja kreatywność powoli też dobiega końca...zbyt długa przerwa w rysowaniu i nic nie wychodzi. 
Mam nadzieję, że niedługo się poprawi.
Pod koniec wakacji pokażę wam jak zrobiłam swój własny piórnik do szkoły.




Podsumowując te wakacje nie działo się u mnie nic ciekawego. Wypad do Sztutowa nad morze, potem powitałam Mazury na 10 dni. Zwiedziłam Olsztyn, Olsztynek - Skansen oraz Grunwald. Ten czas szybko zleciał i trzeba było wrócić do ukochanego domku w Borach Tucholskich. I zostały wypady nad jezioro...30.08 znowu jedziemy na Kaszuby i Kamienne kręgi w Odrach. 






sobota, 8 sierpnia 2015

Przy swietle ksiezyca...


Kolejny szkicownik od bliskiej mi osoby..
Dziś będę rysować siebie w stylu mangi podpisującą "Pakt Rysowniczy" codziennie będę rysowała przynajmniej jeden rysunek. Pierwszy rysunek skończyłam wczoraj. 



Wczorajsza nocna praca. Noce są takie gorące, że siedzę z psiną, rozmawiam z chłopakiem przez telefon i rysuję, bo zasnąć jest ciężko. Praca własnego pomysłu.


ZAPRASZAM RÓWNIEŻ NA FP NA FACEBOOK'U !

                    https://www.facebook.com/pages/W-twarz-zaśmiać-się-światu/810686392275429

czwartek, 30 lipca 2015

Mazury !


Od zeszłego piątku spędzam czas na Mazurach :) !Mimo braku pogody świetnie się bawię tu. Mieszkam u swojego chłopaka. Mam nadzieję, że dam radę jutro pojechać do Olsztyna. Psina też jest cała zadowolona z tego wypadu. Mimo, że wracam dopiero do domku w niedzielę na wieczór to dam już wam częściową fotorelację :) Aż żal będzie wyjeżdżać.